Witaj na stronie nowej gazetki!
środa, 03 marzec 2010 @ 20:49 CET
Odsłon 163
Znaczki zbieram od zawsze. Począwszy od I klasy szkoły podstawowej przez lata szkolne, potem z krótką przerwą spowodowaną zawirowaniami rodzinnymi (wtedy niestety ubyła mi połowa kolekcji) aż do dzisiaj.Jestem aktywnym filatelistą, to znaczy -- mniej mnie bawi abonament filatelistyczny niż faktyczne zbieranie znaczków, odklejanie ich z kopert, a przede wszystkim opowieści o nich.Bo przecież każdy znaczek ma swoją historię.
Pamiętam, że serię z Grunwaldem kupiła mi babcia podczas wakacji, a znaczki z Oceanii dostałam od wujka. Izraelskie znaczki wymieniałam z Klarą, libańskie przysyłał mi Zigmond, który był pół-Polakiem, pół-Libańczykiem. Klaser ze znaczkami azjatyckimi leży gdzieś na dnie szafy u siostry. Trudno. Mnóstwo znaczków przynieśli mi kumple, którzy wyrośli ze zbieractwa, a na półce mieli jeszcze klaser czy dwa... Wiele nowych znaczków pochodzi od Basi, która zbierała je dla mnie w sekretariacie, od wielu-wielu przyjaciół, którzy nic w zamian nie chcieli. Tutaj więc dziękuję im serdecznie.
<hr>
Kolekcjoner znaczków głównie zainteresowany jest powiększaniem ich ilości, czasem wartością rynkową... Filatelistę ciekawi proces powstawania znaczka, treść jego rysunku i tym podobne historie, często opisywane w specjalistycznych czasopismach, książkach i katalogach.
Kiedy spotkasz zbieracza, pochwali ci się, ile ma klaserów.
Kiedy spotkasz filatelistę, on posadzi cię przy lampie i rozpocznie gawędy ilustrowane małymi obrazkami, które w ostatnich latach po prostu wyszły z mody...
